Coś mi jest złego. Może to tylko świadomość pracy 5 dni pod rząd, wieczne zmęczenie (nie czułam się wypoczęta od listopada) albo moje malkontenctwo. Nie wiem. Najgorsze jest to że wciąż śni mi się bardzo podobny sen, którego nie mogę pojąć. Tęsknie za Rudasem i Jewakiem *.* chyba doskwiera mi samotność... ewentualnie coś podobnego. Nie wykluczam, że sobie to wmawiam bo mam predyspozycje do wmawiania sobie różnych rzeczy na dłużej lub krócej.... przeważnie na dłużej. W czerwcu już na 100 procencików nowa praca i uwolnię się od tego depresyjnego, zimnego, mokrego miejsca!!!!! Nie mam już co czytać, muszę się przejść do Książnicy na jakieś łowy. Chyba czas znowu przeczytać BASTION heheheh Kapitan Trips znowó zabije 99,4 % ludzkości ^w^ albo może poczytam o ohydnym pennywise (ble ble ble)U.U
....
nie wiem nie wiem nie wiem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz